Nośność systemu ochrony zdrowia
Nośność systemu ochrony zdrowia: kiedy system traci zdolność do działania i jak to zmierzyć. Wskaźniki KPI odporności, stress-testy, kadry, finansowanie i scenariusze przeciążenia w polskiej ochronie zdrowia.
-
Dane, które leczą drugi raz. Wtórne wykorzystanie danych zdrowotnych jako ukryta rezerwa nośności systemu
Dane zdrowotne już powstały i zostały opłacone — ich bezpieczne, wtórne wykorzystanie do badań, oceny leków i polityki opartej na dowodach jest dźwignią efektywności bez nowej składki. EHDS wchodzi w fazę wdrożenia: organy, pozwolenia, bezpieczne środowiska przetwarzania, prawo sprzeciwu i to, co Polska może z tego zbudować.
-
Epistoła o czasie chorego. List o onkologii jako próbie wysiłkowej państwa
W onkologii czas nie jest parametrem obsługi, lecz parametrem klinicznym. Epistoła do tych, którzy czekają, leczą i decydują — z dziesięcioma parametrami modułu onkologicznego Tarczy Zdrowotnej Państwa i jedną zasadą: budżet musi się domknąć, ale nie na czasie chorego.
-
Najsłabsze ogniwo jest u kogoś innego. Bezpieczeństwo łańcucha dostaw IT jako próba nośności szpitala
Szpital może zrobić wszystko dobrze i mimo to stanąć, bo pękło ogniwo u dostawcy. Od 11 września działa obowiązek zgłaszania podatności z aktu o cyberodporności, a 3 października mija termin wpisu do Wykazu KSC. Pomiar, decyzja, wdrożenie i rozliczenie nośności łańcucha dostaw IT.
-
Ile system uniesie, zanim pęknie. Nadwyżka kryzysowa jako wskaźnik nośności
Nadwyżka kryzysowa (surge capacity) jako wskaźnik nośności ochrony zdrowia — i dlaczego płacimy za puste łóżka, a nie za realną rezerwę. Lekcja 33 szpitali tymczasowych: 7 mld zł na gotowość wobec 5 mld zł na leczenie.
-
Dziewięćset osób pod ziemią. Doktryna bez betonu, beton bez doktryny — co Polska i Izrael mają sobie do wymiany, zanim zaschnie beton
Rambam w Hajfie podaje jedną liczbę, jakiej polskie prawo nie zna: 80% zdolności dni rutynowych przy 900 osobach pod ziemią. Izrael ma doktrynę ciągłości bez betonu, Polska 33,9 mld zł na beton bez definicji wyniku. Dwie luki, które się nie pokrywają — i okno wymiany, które nie jest otwarte bezterminowo.
-
Zaproszenie, którego nikt jeszcze nie wysłał. Polska jako hub implementacyjny — zdolność wykonawcza, kapitał zagraniczny i dowód we własnym systemie
Abu Zabi i Singapur mówią światu: „przyjedźcie, przetestujcie to u nas”. Polska ma badania kliniczne, globalne centra kompetencyjne, e-zdrowie i KPO — ale nikt nie wysłał zaproszenia, a inwestycja D1.1.2 po 31 sierpnia wciąż nie ma zbiorczego rozliczenia. Living Lab i Sandbox-as-a-Service jako zdolność wykonawcza.
-
Traktat, którego nie można podpisać. Kiedy multilateralizm stoi, obciążenie przechodzi na szpitale
Porozumienie pandemiczne WHO ma zero podpisów, bo nie zostało otwarte do podpisu. Kiedy warstwa traktatowa stoi, obciążenie przechodzi na szpitale — a Polska, jeden z trzech największych dostawców pielęgniarek w OECD, finansuje cudzą nośność i nie ma mechanizmu, który ten transfer wycenia.
-
Kabel, który nikogo nie łączy. Dlaczego interoperacyjność i certyfikacja systemów EHR decydują dzisiaj o nośności polskiego zdrowia
Dane, których nie da się przenieść, są danymi utraconymi. EHDS, europejski format wymiany i znak CE na systemie dokumentacji medycznej zamieniają interoperacyjność z postulatu w obowiązek prawny — i rozstrzygają, czy trzy miliardy złotych z KPO dadzą sieć, czy trzy miliardy nowoczesnych wysp.
-
Zdanie, którego nie ma. Luka regulacyjna w aktualizacji wytycznych onkologicznych
Wytyczne wiążą lekarza. Nikt nie jest zobowiązany ich aktualizować. Aktualizacja wytycznych onkologicznych nie ma w polskim prawie ani terminu, ani adresata obowiązku — analiza łańcucha normatywnego Krajowej Sieci Onkologicznej, danych W.A.I.T. Indicator 2025 i czterech europejskich mechanizmów wczesnego dostępu, wraz z projektem jednego brakującego przepisu.
-
Brama ma dwa skrzydła. Poliversum, struktura parasolowa i fundusz jako mechanizm wejścia na jednolity rynek UE
Odcinek 47/50. Brama ma dwa skrzydła: zaproszenie i kontrolę. Wzorzec prawny, którego Polska potrzebuje, obowiązuje w Unii od trzech lat — i nikt go dotąd nie złożył w jedną ofertę.









