Sieć pomaga tylko tym, którzy patrzą na tablicę

Polska w sieciach międzynarodowych ochrony zdrowia (IHF, HOPE, OECD, WHO) — dlaczego krzesło przy stole staje się dźwignią nośności dopiero wtedy, gdy ma w kraju adresata, termin i rozliczenie.

Seria: Nośność systemu ochrony zdrowiaDźwignia: kapitał relacyjny — sieci międzynarodoweStan na 7 września 2026

Polska ma krzesła przy czterech stołach: IHF, HOPE, OECD i unijnym mechanizmie wspólnych ocen klinicznych. Brakuje jednego odcinka — kanału powrotnego, czyli instytucji, która ma obowiązek odebrać to, co sieć wytwarza, przełożyć na decyzję i rozliczyć się z niej w terminie.

Za sześć tygodni, 19 października 2026 roku, w centrum kongresowym COEX Magok w Seulu Międzynarodowa Federacja Szpitali (IHF) i Koreańskie Stowarzyszenie Szpitali otworzą 49. Światowy Kongres Szpitali. Organizatorzy zapowiadają około 1700 uczestników z ponad 80 krajów, pięć ścieżek tematycznych — od doświadczenia pacjenta, przez przywództwo i niskoemisyjną odporność, po transformację cyfrową i modele kliniczne — oraz galę nagród IHF Awards w środę 21 października1. Do tegorocznej edycji nagród wpłynęło ponad 750 zgłoszeń z 38 krajów i terytoriów; komitet złożony z 62 liderów ochrony zdrowia wybrał 59 finalistów w ośmiu kategoriach2. Wśród nich jest jedna polska instytucja: Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS, nominowane w kategorii doskonałości operacyjnej za system diagnostyki słuchu wspierany sztuczną inteligencją, integrujący badania ABR i audiometrię tonalną3. Rok wcześniej, w Genewie, brązowy medal w tej samej kategorii odebrał Instytut Matki i Dziecka, a wyróżnienia otrzymały Szpitale Pomorskie z Gdyni — w kategorii przywództwa i zarządzania — oraz Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Gromkowskiego we Wrocławiu, w kategorii odpowiedzialności społecznej i środowiskowej4.

To są fakty, które łatwo zamienić w komunikat o sukcesie. I one nim są — dla tych trzech, czterech instytucji. Pytanie, które stawia ten artykuł, jest inne i mniej wygodne: co z tej obecności wynika dla pozostałych kilkuset polskich szpitali, dla płatnika, dla regulatora i dla pacjenta, który w Seulu nie będzie, a którego czas oczekiwania na endoprotezę stawu kolanowego wynosił w 2024 roku 231 dni5. Innymi słowy: czy udział Polski w sieciach międzynarodowych ochrony zdrowia jest dźwignią nośności systemu, czy tylko dźwignią reputacji kilku organizacji. Odpowiedź, którą proponuję, brzmi: jest jednym albo drugim w zależności od tego, czy w kraju istnieje coś, co nazywam kanałem powrotnym — instytucjonalnie umocowany adresat, który ma obowiązek odebrać to, co sieć wytwarza, przełożyć to na decyzję i rozliczyć się z niej w terminie. Dziś Polska ma wiele krzeseł przy wielu stołach. Kanału powrotnego nie ma prawie wcale.

Cztery stoły, jeden domknięty obiegPolska jest obecna wszędzie. Tylko w jednym przypadku to, co sieć wytwarza, ma w kraju adresata z obowiązkiem odpowiedzi.
STÓŁ MIĘDZYNARODOWY I ROLA POLSKIOBIEG W OBIE STRONYADRESAT W KRAJUMiędzynarodowa Federacja SzpitaliPFSz: członek pełny od 2021 r.;skarbnik Komitetu Wykonawczego IHFkrzesło, głos, zgłoszenia do nagródwyróżnione modele organizacyjneADRESAT: BRAKnikt nie musi odebraćHOPE — Europejska FederacjaPFSz: członek pełny od 2011 r.;gubernator i koordynator wymianymenedżerowie, praktyki, dane porównawczeprojekt krajowej linii triażowejADRESAT: BRAKpropozycja bez gospodarzaOECDPolska: państwo członkowskie od 1996 r.;dostawca danych i adresat ocen krajowychdane do OECD Health Statisticsnota krajowa i profil zdrowotnyADRESAT: BRAKbrak terminu i rozliczeniaWspólne oceny kliniczne UEAOTMiT: współoceniający w mechanizmierozporządzenia (UE) 2021/2282polscy oceniający współpiszą raportraport JCA → proces refundacyjnyADRESAT: WYZNACZONYobowiązek prawny i termin
Strzałka w lewo — co Polska wnosi na stół. Strzałka w prawo — co wraca do kraju. Linia ciągła oznacza obieg domknięty obowiązkiem prawnym; linia przerwana krzyżykiem — produkt sieci, który nie ma instytucjonalnego odbiorcy. Opracowanie własne na podstawie źródeł 1–12.

Inwentarz krzeseł

Zacznijmy od uczciwego inwentarza, bo w dyskusji o umiędzynarodowieniu polskiego zdrowia zbyt często miesza się dwa rejestry: obecność formalną i obecność sprawczą. Międzynarodowa Federacja Szpitali istnieje od 1929 roku, gdy w Atlantic City odbył się pierwszy Międzynarodowy Kongres Szpitali; od 1948 roku pozostaje w oficjalnych relacjach ze Światową Organizacją Zdrowia, co daje jej prawo udziału w posiedzeniach Rady Wykonawczej i Światowego Zgromadzenia Zdrowia, a od 2011 roku ma siedzibę w Genewie6. Federacja deklaruje dziś ponad 200 organizacji członkowskich z ponad 80 krajów, reprezentujących około 35 tysięcy szpitali7. Polska Federacja Szpitali została członkiem stowarzyszonym IHF w czerwcu 2020 roku i członkiem pełnym w czerwcu 2021 roku8; na stronie członkowskiej IHF figuruje jako organizacja parasolowa dla około 500 szpitali, a jej prezes, dr Jarosław J. Fedorowski, jest obecnie skarbnikiem i członkiem Komitetu Wykonawczego Federacji9. W Europejskiej Federacji Szpitali i Ochrony Zdrowia HOPE — zrzeszającej 36 organizacji krajowych z 27 państw członkowskich Unii, Szwajcarii, Serbii i Zjednoczonego Królestwa — PFSz zasiada jako członek pełny od 2011 roku, z własnym gubernatorem, oficerem łącznikowym i krajowym koordynatorem programu wymiany menedżerów10. W Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju Polska jest państwem członkowskim od 1996 roku, dostarcza dane do systemu OECD Health Statistics i jest przedmiotem regularnych ocen: w listopadzie 2025 roku ukazała się nota krajowa w cyklu „Health at a Glance”, w grudniu 2025 roku — profil zdrowotny kraju przygotowany wspólnie z Komisją Europejską i Europejskim Obserwatorium Systemów i Polityk Zdrowotnych5, 11. W unijnym mechanizmie wspólnych ocen klinicznych technologii medycznych Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji figuruje w publicznym rejestrze Komisji Europejskiej jako współoceniający w toczącej się ocenie mezigdomidu w szpiczaku, a wcześniej — w przerwanej ocenie terapii limfocytami naciekającymi guz w czerniaku12.

To jest obecność realna, a nie dekoracyjna. Warto ją zapisać, bo w polskiej debacie publicznej funkcjonuje przekonanie, że „nas tam nie ma”. Jesteśmy. Skarbnik IHF, gubernator HOPE, współoceniający w europejskim HTA, dostawca danych do OECD — to są role, które w wielu systemach porównywalnej wielkości uznano by za wystarczający dowód umiędzynarodowienia. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy zapytamy, co się dzieje z tym, co te role wytwarzają, po powrocie do kraju.

Seul w liczbach — i jedna liczba z Polski49. Światowy Kongres Szpitali, 19–22 października 2026, oraz punkt odniesienia, którego kongres nie zmieni.
1 700uczestników z ponad 80 krajów zapowiadanych przez organizatorów kongresu w Seulu
59finalistów IHF Awards 2026 w ośmiu kategoriach, spośród ponad 750 zgłoszeń z 38 krajów
1polska instytucja wśród finalistów — Centrum Słuchu i Mowy MEDINCUS
231dni oczekiwania na endoprotezę stawu kolanowego w Polsce w 2024 roku
Źródła: 1, 2, 3, 5.

Co sieć wytwarza

Sieci międzynarodowe w ochronie zdrowia produkują cztery rzeczy, i tylko jedna z nich jest prestiżem. Pierwsza to porównanie: znormalizowany wskaźnik, który mówi, gdzie system stoi względem innych. Druga to standard: wspólnie wynegocjowana definicja tego, co uznaje się za dobrą praktykę, od metodyki oceny technologii po narzędzia raportowania śladu węglowego szpitala. Trzecia to wymiana ludzi: menedżer, który przez miesiąc pracuje w cudzym szpitalu, wraca z wiedzą, której nie da się nabyć z raportu. Czwarta to głos: możliwość wpływania na kształt regulacji i standardów, zanim staną się obowiązujące. Prestiż jest produktem ubocznym tych czterech — i jedynym, którego nie trzeba w kraju odbierać, bo odbiera się sam.

Cztery produkty sieci — i piąty, który przychodzi samTylko cztery pierwsze wymagają w kraju odbiorcy. Piąty odbiera się bez niczyjego udziału i dlatego bywa mylony z rezultatem.
PORÓWNANIEZnormalizowany wskaźnik:gdzie system stoiwzględem innych.STANDARDWspólna definicja dobrejpraktyki — od metodyki HTApo raportowanie emisji.WYMIANA LUDZIMenedżer, który miesiącpracuje w cudzym szpitalu,wraca z wiedzą z praktyki.GŁOSWpływ na regulacjei standardy, zanim stanąsię obowiązujące.Prestiż jest produktem ubocznym tych czterech — i jedynym, którego nie trzeba w kraju odbierać, bo odbiera się sam.

Weźmy porównanie. Nota OECD z listopada 2025 roku mówi o Polsce językiem, którego nie da się zmiękczyć. Polska wypada lepiej od średniej OECD w jednym z dziesięciu kluczowych wskaźników stanu zdrowia i czynników ryzyka, w dwóch z dziesięciu wskaźników dostępu i jakości opieki, a więcej zasobów niż średnia ma w jednym z dziesięciu wskaźników zasobów systemu11. Oczekiwana długość życia — 78,4 roku — jest o 2,7 roku niższa od średniej OECD; umieralność możliwa do uniknięcia przez prewencję wynosi 202 na 100 tysięcy wobec 145 w OECD, a umieralność możliwa do uniknięcia przez leczenie — 114 wobec 7711. Polska wydaje 4284 dolary na osobę w parytecie siły nabywczej wobec 5967 w OECD, czyli 8,1 procent PKB wobec 9,3; na profilaktykę przeznacza 1,7 procent wydatków bieżących wobec 3,4 w OECD11. Lekarzy praktykujących ma 3,9 na tysiąc mieszkańców, dokładnie tyle, ile wynosi średnia OECD; pielęgniarek — 5,9 wobec 9,211. Hospitalizacji możliwych do uniknięcia jest 809 na 100 tysięcy mieszkańców wobec 473; łóżek szpitalnych — 6,3 na tysiąc wobec 4,211. Tylko 51 procent mieszkańców jest zadowolonych z dostępności dobrej jakości opieki, wobec 64 procent w OECD11.

Odległość od średniej — dziesięć wskaźników na jednej osiWartość dla Polski wyrażona jako procent średniej OECD. Oś pionowa to średnia; im dłuższy słupek, tym większa różnica — w którąkolwiek stronę.
5075125150175100ŚREDNIA OECD = 100Oczekiwana długość życia78,4 vs 81,1 roku96,7%Umieralność do uniknięcia — prewencja202 vs 145 na 100 tys.139,3%Umieralność do uniknięcia — leczenie114 vs 77 na 100 tys.148,1%Hospitalizacje możliwe do uniknięcia809 vs 473 na 100 tys.171%Zadowolenie z dostępności opieki51% vs 64% mieszkańców79,7%Udział profilaktyki w wydatkach1,7% vs 3,4% wydatków bieżących50%Wydatki na zdrowie na osobę4 284 vs 5 967 USD PPP71,8%Pielęgniarki na 1 000 mieszkańców5,9 vs 9,264,1%Lekarze praktykujący na 1 0003,9 vs 3,9100% — dokładnie średnia OECDŁóżka szpitalne na 1 0006,3 vs 4,2150%gorzej niż średnia OECDmniej zasobów niż średniawięcej zasobów niż średniadokładnie średnia
Opracowanie własne na podstawie noty krajowej OECD „Health at a Glance 2025″ dla Polski (źródło 11). Kolor czerwony oznacza różnicę na niekorzyść pacjenta niezależnie od kierunku słupka; granatowy i złoty — różnicę w zasobach systemu, która sama w sobie nie jest ani zaletą, ani wadą.

Profil krajowy z grudnia 2025 roku, przygotowany z Komisją Europejską i Obserwatorium, dodaje warstwę europejską: wydatki na osobę w 2023 roku wyniosły 2266 euro, o 40 procent mniej niż średnia unijna 3832 euro, czyli 7,2 procent PKB wobec 10 procent w Unii; 37,2 procent wydatków bieżących idzie na opiekę szpitalną wobec 27,7 w Unii, a na opiekę długoterminową — 7,8 procent wobec 18,1; w 2024 roku 5,2 procent osób deklarujących potrzebę opieki nie mogło jej uzyskać z powodu kosztów, czasu oczekiwania lub odległości, wobec 3,6 procent średnio w Unii; inwestycje w technologie informacyjne, mimo podwojenia między 2018 a 2023 rokiem, pozostają na poziomie 0,4 miliona euro na 100 tysięcy mieszkańców wobec 2,3 miliona w Unii5. Autorzy profilu piszą wprost, że trwałość kadr jest kluczowym wyzwaniem dla odporności polskiego systemu, i odnotowują, że około jednej piątej lekarzy ma od 55 do 64 lat, a niemal jedna trzecia pielęgniarek — od 50 do 595.

Nie cytuję tych liczb po to, by je komentować — każda z nich była już przedmiotem osobnych artykułów tej serii. Cytuję je, by pokazać, że porównanie międzynarodowe dla Polski istnieje, jest publiczne, świeże i wystarczająco precyzyjne, by z niego wyprowadzić decyzje.

To nie jest kraj, który nie wie, gdzie stoi. To jest kraj, w którym wiedza o tym, gdzie stoi, nie ma instytucjonalnego adresata.

Nota OECD trafia do resortu, do agencji, do dziennikarzy i do konferencji; nigdzie nie jest zapisane, że ktokolwiek ma obowiązek w ciągu określonego czasu przedstawić plan zmniejszenia różnicy w umieralności możliwej do uniknięcia przez leczenie ze 114 do — dajmy na to — 100, ani kto odpowiada, jeśli za rok wskaźnik będzie taki sam. W ten sposób porównanie, najcenniejszy produkt sieci, pozostaje informacją, a nie instrumentem.

Marcowa notatka, której nikt nie przeczytał na głos

Jest w tegorocznym dorobku OECD dokument, który z polskiej perspektywy powinien być czytany w Sejmie, a nie tylko w Paryżu. W marcu 2026 roku w serii OECD Health Working Papers ukazała się analiza najnowszych trendów w wydatkach na zdrowie13. Jej ogólna teza jest znana: średni wzrost wydatków w 2024 roku wyniósł około 4 procent, powyżej tempa sprzed pandemii; zdrowie pochłania 9,3 procent PKB w OECD i około 15 procent budżetów rządowych; wydatki publiczne na zdrowie wzrosły silnie w 2025 roku, w części krajów także w 2026, po czym — jak pisze autor — należy spodziewać się wyraźnego spowolnienia, w niektórych krajach z ujemnym wzrostem realnym13. Ale ten sam dokument zawiera akapit o Polsce, z którego wynika coś, o czym krajowa debata mówi rzadko. Odnotowuje on, że wzrost wydatków na zdrowie był w Polsce silny już w 2023 i 2024 roku — dla 2024 roku szacowany jako dwucyfrowy — że plan na 2025 rok zakładał kolejne 16 procent, a projekt na 2026 rok — 11 procent; i dodaje, że skoro rząd planuje zejść z deficytem z 6,5 procent w 2026 roku do 2,9 procent do 2028, jest mało prawdopodobne, by wzrost wydatków na zdrowie w tym tempie okazał się trwały13. Przypomina też, że deficyty Narodowego Funduszu Zdrowia z 2023 i 2024 roku — 16,4 oraz 7,7 miliarda złotych — pokryto z rezerw, a na 2025 rok spodziewano się kolejnego deficytu rzędu 7,7 miliarda13.

To jest dokładnie ten rodzaj informacji, dla którego państwo płaci składkę członkowską w OECD: ktoś z zewnątrz, dysponujący danymi porównawczymi z czterdziestu krajów, mówi, że ścieżka finansowania, którą kraj obrał, nie zamyka się arytmetycznie. Nie mówi tego z wrogości ani z ignorancji; mówi to jako obserwator, który widział już kilkanaście podobnych ścieżek. Pytanie brzmi, kto w Polsce ma obowiązek odpowiedzieć na taką notatkę — nie dziennikarzom, lecz jej autorom i własnym obywatelom — i przedstawić albo dowód, że autor się myli, albo plan, co zrobić, gdy ma rację. Dziś takiego obowiązku nie ma. Notatka została opublikowana, została zauważona, i została wchłonięta przez ciszę.

Standard, który przyszedł z zewnątrz i zaczął działać

Są jednak przykłady, że kanał powrotny może istnieć, i to nie w teorii. Najczytelniejszym z nich jest unijne rozporządzenie 2021/2282 o ocenie technologii medycznych, które od 12 stycznia 2025 roku objęło wspólnymi ocenami klinicznymi nowe leki onkologiczne i terapie zaawansowane. Publiczny rejestr Komisji Europejskiej, według stanu z dnia 7 września 2026 roku, wykazuje piętnaście toczących się wspólnych ocen, cztery zakończone opublikowanymi raportami — w tym raport dotyczący terapii genowej onasemnogene abeparvovec — i trzy oceny przerwane12. W tym rejestrze polska AOTMiT nie jest widzem: jest współoceniającym, czyli instytucją, która współpisze raport, z którego skorzysta dwadzieścia siedem państw.

Anatomia kanału powrotnego: cztery ogniwa i miejsce, w którym pękaPomiar — decyzja — wdrożenie — rozliczenie. Ta sama sekwencja, którą seria stosuje do każdej dźwigni nośności. W dwóch z trzech przypadków urywa się między pierwszym a drugim ogniwem.
Wspólna ocena kliniczna — rozporządzenie (UE) 2021/2282POMIARraport JCA dla 27 państwDECYZJAobowiązek należytego uwzględnieniaWDROŻENIEkrajowa decyzja refundacyjnaROZLICZENIEsprawozdawczość wobec KomisjiDZIAŁANota OECD „Health at a Glance” i profil krajowy 2025POMIARnota i profil krajowyDECYZJAadresat niewyznaczonyWDROŻENIEbrak terminuROZLICZENIEbrak wskaźnika kontrolnegoURYWA SIĘKrajowa linia triażowa po HOPE Agora 2026POMIARwnioski z wymiany menedżerówDECYZJAgospodarz nieumocowanyWDROŻENIEbrak decyzji o pilotażuROZLICZENIEbrak kryterium wyjściaURYWA SIĘ
Opracowanie własne. Ogniwa wypełnione oznaczają etapy umocowane instytucjonalnie; ogniwa przerywane — etapy, dla których nie wskazano ani adresata, ani terminu, ani miernika.

Dlaczego to działa, a nota OECD nie? Bo w mechanizmie HTA kanał powrotny został wbudowany w prawo. Raport ze wspólnej oceny klinicznej ma z mocy rozporządzenia trafić do krajowego procesu refundacyjnego; państwo członkowskie ma obowiązek należycie go uwzględnić i nie może żądać ponownego przedłożenia dowodów złożonych już na poziomie unijnym; jest termin, jest adresat, jest obowiązek prawny, z którego trzeba się wytłumaczyć. Sieć wytworzyła standard, a państwo — pod przymusem, ale jednak — zbudowało po swojej stronie rurę, którą ten standard wpływa do decyzji. Warto zauważyć, że to samo państwo, które nie ma adresata dla wskaźnika umieralności możliwej do uniknięcia, potrafiło w ciągu roku zbudować adresata dla raportu o mezigdomidzie, bo zewnętrzny akt prawny tego od niego zażądał. Zdolność więc istnieje. Brakuje woli, by zastosować ją tam, gdzie nikt z zewnątrz nie przymusza.

Podobnie warto spojrzeć na program wymiany menedżerów HOPE. W edycji 2026, trwającej od 4 do 31 maja, Polska gościła pięciu menedżerów z Holandii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Włoch i Austrii w czterech szpitalach — w Gdańsku, Wrocławiu, Krakowie i Zakopanem — a polscy uczestnicy prezentowali wnioski na kongresie HOPE Agora w Lizbonie, poświęconym bezpieczeństwu i doświadczeniu pacjenta14. Z podsumowania opublikowanego przez PFSz wynika coś więcej niż satysfakcja: po Agorze Federacja sformułowała konkretną propozycję krajowej linii triażowej wzorowanej na portugalskim SNS24, wskazując Narodowy Fundusz Zdrowia jako naturalnego gospodarza takiego rozwiązania14. To jest dokładnie ten moment, w którym wymiana ludzi zamienia się w projekt decyzji. I to jest dokładnie ten moment, w którym w polskim systemie urywa się ślad: propozycja została sformułowana przez organizację pozarządową, została opublikowana i nie ma instytucji, która miałaby obowiązek na nią odpowiedzieć w terminie — przyjąć, odrzucić z uzasadnieniem albo skierować do pilotażu. Portugalski standard dotarł do Polski przez człowieka, który go zobaczył; kanał powrotny kończy się na stronie internetowej federacji.

Dowód z Francji: sieć działa dla tych, którzy patrzą na tablicę

Ktoś mógłby zapytać, czy w ogóle mamy dowody, że udział w sieciach porównawczych zmienia zachowanie klinicystów i menedżerów, a nie tylko dostarcza materiału do prezentacji. Mamy, i są one ciekawsze, niż sugeruje zdroworozsądkowa intuicja. W maju 2026 roku w „NEJM Catalyst” ukazała się praca zespołu Gary’ego Katza opisująca wspólnotę benchmarkingową 52 chirurgów zaćmy z czterech ośrodków we Francji, z ponad 2600 przypadkami, w której 24 chirurgów uczestniczyło w porównywaniu własnych wyników raportowanych przez pacjentów15. Po trzech latach benchmarkingu pięć razy więcej chirurgów zrewidowało własne wskazania do operacji niż wcześniej — 42 procent wobec 8; u tych, którzy to zrobili, średni zysk zdrowotny pacjentów wzrósł o 22 procent, a odsetek pacjentów bez istotnej korzyści z zabiegu spadł o 34 procent15. Ale najważniejsze zdanie tej pracy brzmi inaczej: tylko ci chirurdzy, którzy aktywnie zaglądali do tablicy wyników, zmienili swoje wskazania15. Sama przynależność do wspólnoty nie zrobiła nic. Zmianę wywołało patrzenie na tablicę.

Co się dzieje, gdy ktoś patrzy na tablicęFrancuska wspólnota benchmarkingowa chirurgów zaćmy — cztery ośrodki, 52 chirurgów, ponad 2600 przypadków.
Chirurdzy, którzy zrewidowali własne wskazania do operacji przed benchmarkingiem 8% w okresie benchmarkingu 42% Pięciokrotnie więcej niż w okresie poprzedzającym porównywanie wyników. +22% średni zysk zdrowotny pacjentów tych chirurgów −34% pacjentów bez istotnej korzyści z zabiegu Wskazania zmienili tylko ci chirurdzy, którzy aktywnie zaglądali do tablicy wyników.
Opracowanie własne na podstawie omówienia ICHOM pracy G. Katza i in., „NEJM Catalyst Innovations in Care Delivery”, maj 2026 (źródło 15).

Ta obserwacja jest starsza niż praca Katza. Przegląd systematyczny Wells i współpracowników z 2018 roku, obejmujący 64 badania o rygorystycznym projekcie, wykazał, że współpraca na rzecz poprawy jakości przyniosła poprawę w co najmniej jednym z głównych mierników w 83 procentach badań, w tym w 32 z 39 prowadzonych w szpitalach; autorzy dodają jednak, że mniej niż jedna trzecia badań spełniała ustalone kryteria jakości, a efekt publikacji pozytywnych wyników pozostaje nieznany16. Z kolei europejski rejestr EuroHOPE, porównujący udar niedokrwienny w sześciu krajach na 64 170 pacjentach, pokazał, że bez wspólnych, jednolicie prowadzonych rejestrów porównania międzynarodowe są ułomne: liczba rejestrowanych pacjentów na 100 tysięcy wahała się od 77 w Szkocji do 407 na Węgrzech, a zróżnicowanie regionalne śmiertelności rocznej było największe tam, gdzie rejestr był najsłabszy17.

Trzy dowody, jeden wniosekCzłonkostwo nie zmienia niczego. Zmienia porównanie, na które ktoś patrzy — i dane na tyle jednolite, by porównanie miało sens.
Francja · 2026Patrzenie zmienia decyzję

52 chirurgów, ponad 2600 przypadków. Wskazania zrewidowało 42 procent tych, którzy zaglądali do tablicy, wobec 8 procent wcześniej. Sama przynależność do wspólnoty — bez efektu.

Przegląd · 2018Współpraca działa, ale nie zawsze

64 badania o rygorystycznym projekcie: poprawa w co najmniej jednym głównym mierniku w 83 procentach, w tym w 32 z 39 badań szpitalnych. Mniej niż jedna trzecia spełniała kryteria jakości.

EuroHOPE · 2015Bez rejestru nie ma porównania

Udar niedokrwienny w sześciu krajach, 64 170 pacjentów. Liczba rejestrowanych pacjentów od 77 na 100 tysięcy w Szkocji do 407 na Węgrzech — porównanie staje się fikcją.

Wniosek z tych trzech prac jest spójny i niewygodny: sieć nie działa przez sam fakt członkostwa. Działa przez porównanie, na które ktoś patrzy, z obowiązkiem wyciągnięcia wniosku — i przez dane, które są na tyle jednolite, że porównanie ma sens. W kategoriach tej serii to znaczy, że obecność w sieciach międzynarodowych jest dźwignią kapitału — ale kapitału relacyjnego i informacyjnego, który nie ma wartości, dopóki nie zostanie przekształcony w decyzję. Kapitał, którego nikt nie inwestuje, nie pracuje.

Krzesło przy stole, przy którym nikt nie notuje, jest kosztem, nie aktywem.

Cztery pytania do każdego krzesła

Jeśli więc zgodzimy się, że sieć działa tylko dla tych, którzy patrzą na tablicę, to polityka umiędzynarodowienia polskiego systemu ochrony zdrowia powinna zacząć się nie od pytania „gdzie jeszcze powinniśmy być”, lecz od czterech pytań zadawanych każdemu krzesłu, które już mamy. Pierwsze: co to krzesło wytwarza — jaki wskaźnik, jaki standard, jaką relację, jaki głos — i czy ten produkt jest w kraju nazwany. Drugie: kto jest jego adresatem — nie „resort” ani „środowisko”, lecz konkretna komórka z konkretną osobą, która podpisuje odbiór. Trzecie: w jakim terminie adresat ma przełożyć produkt na decyzję — przyjąć, odrzucić z uzasadnieniem albo skierować do testu — i gdzie ta decyzja jest publikowana. Czwarte: kto i kiedy rozlicza, czy decyzja została wykonana i czy wskaźnik się zmienił. Pomiar, decyzja, wdrożenie, rozliczenie — ta sama sekwencja, którą ta seria stosuje do każdej z dźwigni nośności, i która w przypadku sieci międzynarodowych jest dziś przerwana między pierwszym a drugim ogniwem.

Cztery pytania zastosowane do czterech produktówJedyna kolumna, w której odpowiedzi już istnieją, została napisana poza Polską.
Nota OECD 2025Wspólna ocena kliniczna (UE)Propozycja PFSz po AgorzeMedal IHF dla IMiD
ProduktDziesięć wskaźników dostępu i jakości oraz profil krajuRaport z oceny klinicznej wspólny dla 27 państwProjekt krajowej linii triażowej (wzór SNS24)Model współpracy szpitala z innowatorami
AdresatMZ i NFZ — niewyznaczeniKrajowy proces refundacyjnyNFZ — niewyznaczonyABM i Centrum e-Zdrowia — niewyznaczone
TerminProponowany: 6 miesięcy na plan dla trzech wskaźnikówWyznaczony w rozporządzeniuProponowany: kwartał na decyzję o pilotażuProponowany: decyzja o replikacji w instytutach
RozliczenieCoroczna informacja o zmianie wskaźnikówSprawozdawczość wobec KomisjiRaport z pilotażu z kryterium wyjściaPublikowana decyzja o finansowaniu
Status dziśBrak adresataKanał domkniętyBrak adresataBrak adresata
Opracowanie własne. Kolumna druga opisuje stan faktyczny wynikający z rozporządzenia (UE) 2021/2282; pozostałe kolumny zestawiają stan faktyczny z propozycją autora.

Zwróćmy uwagę, że żadne z tych pytań nie wymaga nowej ustawy ani nowego urzędu. Wymaga zarządzenia, procedury i osoby. To jest najtańsza reforma, jaką można zaproponować w polskim zdrowiu, i być może właśnie dlatego nikt jej dotąd nie zaproponował: nie ma w niej budżetu, którym można by się pochwalić.

Co Polska oferuje światu — i dlaczego świat to już zauważył

Perspektywa tej serii jest dwustronna, więc trzeba powiedzieć wyraźnie, że kanał powrotny nie jest jednokierunkowy. Sieci międzynarodowe nie tylko dostarczają Polsce porównań i standardów; Polska ma do zaoferowania rzeczy, po które inni już sięgają. Dowód na to znajduje się w miejscu, w którym rzadko szuka go polska debata. W raporcie OECD „Scaling Artificial Intelligence in Health” z 2026 roku, poświęconym temu, dlaczego sztuczna inteligencja w zdrowiu jest wszędzie w administracji, a niemal nigdzie na skalę krajową w praktyce klinicznej — autorzy odnotowują, że stosuje ją w administracji sto procent krajów członkowskich, ale w obrazowaniu medycznym na poziomie krajowym tylko dziesięć procent — Polska jest wymieniona dwukrotnie: wśród krajów, które aktualizują swoje ramy oceny technologii medycznych, by oceniać kliniczną przydatność, efektywność kosztową, przejrzystość i długoterminowe bezpieczeństwo sztucznej inteligencji, obok Belgii, Danii, Francji, Finlandii, Niemiec, Irlandii, Korei i Wielkiej Brytanii; oraz — razem z Koreą — jako kraj aktywnie rozwijający modele piaskownic regulacyjnych dla bezpiecznej i adaptacyjnej integracji AI w ochronie zdrowia19. Źródłem, na które OECD powołuje się w tym drugim przypadku, jest publikacja Fundacji Healthcare Poland o roli fundacji w kształtowaniu polskiej strategii cyfryzacji zdrowia19. Piszę o tym nie z próżności, lecz jako o ilustracji mechanizmu: organizacja pozarządowa opisała polskie podejście językiem zrozumiałym dla sieci, sieć je odebrała i wpisała do dokumentu, który będą czytać ministerstwa czterdziestu krajów. Kanał w tę stronę zadziałał — bo po stronie polskiej był ktoś, kto uznał za swoją odpowiedzialność, żeby zadziałał.

Ten sam raport OECD stawia diagnozę, która jest jednocześnie szansą dla Polski: tylko 18 procent krajów ma strategię lub plan działania na styku AI i zdrowia, i tylko 18 procent ustanowiło organ nadzoru nad użyciem AI w zdrowiu; autorzy powtarzają za wcześniejszym dokumentem OECD z 2024 roku, że o ile ostrożność jest konieczna, to bezczynność również niesie ryzyko19, 20. Polska, po wejściu w życie ustawy o systemach sztucznej inteligencji i w trakcie budowy Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, ma realną szansę wejść do tej osiemnastoprocentowej mniejszości — nie po to, by mieć kolejne krzesło, ale by mieć coś, co inni będą chcieli od nas odebrać: metodykę testowania AI w realnym środowisku klinicznym, opisaną tak, by dała się przenieść. To jest ta sama logika, którą Fundacja Healthcare Poland stosuje w modelu Living Lab Healthcare i w pracach Sekcji Piaskownic Regulacyjnych Grupy Roboczej ds. AI przy Ministerstwie Cyfryzacji: wynik pilotażu ma wartość eksportową tylko wtedy, gdy jest udokumentowany według standardu, który sieć rozpozna.

Drugim polskim towarem eksportowym, po który sieci sięgają, są ludzie i modele zarządcze. Trzy polskie instytucje wyróżnione w Genewie w 2025 roku nie zostały nagrodzone za technologię — zostały nagrodzone za przywództwo, za model współpracy z innowatorami i za program profilaktyki społecznej prowadzony przez szpital4. Wrocławski szpital im. Gromkowskiego jest jednocześnie partnerem nagrodzonego modelu Instytutu Matki i Dziecka, a Szpitale Pomorskie zgłosiły swój projekt pod kierownictwem ówczesnej prezes, która w listopadzie 2025 roku była już na sali w Genewie jako minister zdrowia18. To znaczy, że w Polsce powstają rozwiązania organizacyjne, które międzynarodowe jury — 62 osoby z całego świata, oceniające według pięciu kryteriów: oryginalności, zamierzonego wpływu, zdolności do adaptacji i skalowania, rygoru naukowego i przejrzystości2 — uznaje za warte pokazania innym. Pytanie, czy uznaje je za warte pokazania również polski płatnik, pozostaje otwarte.

Bilans dwóch kierunkówPo jednej stronie brakujące ogniwa krajowe; po drugiej to, co Polska już dostarcza sieci.

Czego brakuje po stronie kraju

  • obowiązku odbioru noty OECD przez wskazaną komórkę
  • terminu na plan dla wskaźników o największej odległości od średniej
  • gospodarza dla propozycji wypracowanych w programach wymiany
  • decyzji o replikacji modeli, które międzynarodowe jury uznało za wzorcowe
  • rejestru, w którym widać, kto co przywiózł i co z tego zrobiono

Co Polska już wnosi do sieci

  • skarbnik Komitetu Wykonawczego IHF i gubernator w HOPE
  • AOTMiT jako współoceniający w europejskim mechanizmie HTA
  • finalista IHF Awards 2026 i trzy instytucje wyróżnione w 2025 roku
  • opisane językiem sieci podejście do piaskownic regulacyjnych w zdrowiu
  • gotowość wejścia do mniejszości krajów z organem nadzoru nad AI w zdrowiu

Tarcza dla obywatela: o co tu naprawdę chodzi

W tej serii konsekwentnie pytam, co dana dźwignia oznacza dla obywatela, który nie czyta raportów OECD i nie jedzie do Seulu. Odpowiedź w przypadku sieci międzynarodowych jest mniej oczywista niż w przypadku cyberbezpieczeństwa czy rezerwy kryzysowej, ale nie mniej istotna. Obywatel ma prawo do tego, żeby jego system był porównywany z innymi — bo porównanie jest jedyną metodą, dzięki której można odróżnić „tak jest wszędzie” od „tak jest tylko u nas”. Gdy polski pacjent czeka 231 dni na endoprotezę kolana, ma prawo wiedzieć, ile czeka pacjent w Portugalii, i ma prawo oczekiwać, że ktoś w jego państwie ma obowiązek odpowiedzieć, dlaczego różnica istnieje i co się z nią robi. Umieralność możliwa do uniknięcia przez leczenie na poziomie 114 wobec 77 to nie jest abstrakcja statystyczna; to są konkretni ludzie, którzy w kraju o średniej OECD przeżyliby, a w Polsce nie. Sieć międzynarodowa jest więc dla obywatela tarczą w bardzo dosłownym sensie: jest zewnętrznym punktem odniesienia, którego nie da się zmanipulować krajową narracją, i który — jeśli ma kanał powrotny — zmusza państwo do odpowiedzi.

Sześć tygodni do dwóch stołów — i jedno puste poleMiędzy dzisiaj a końcem października Polska zasiądzie przy dwóch stołach o wymiernych konsekwencjach. Trzecie pole pozostaje nieobsadzone.
WRZESIEŃ PAŹDZIERNIK LISTOPAD DZIŚ · 8 WRZEŚNIA sześć tygodni 19–22 X 2026 49. Światowy Kongres Szpitali — Seul gala IHF Awards · 21 X 27–29 X 2026 76. sesja Komitetu Regionalnego WHO Kopenhaga · mapa AI 2026–2033 KANAŁ POWROTNY — NIEOBSADZONY co przywieziemy · kto odbierze · w jakim terminie · kto rozliczy
Opracowanie własne na podstawie źródeł 1, 2 i 21.

Jest w tym również wymiar bezpieczeństwa. W październiku 2026 roku, tydzień po Seulu, Komitet Regionalny WHO dla Europy zbierze się w Kopenhadze na 76. sesji; w porządku obrad jest między innymi rozpatrzenie zgłoszeń państw zainteresowanych goszczeniem nowych, geograficznie rozproszonych biur WHO poświęconych jakości opieki i bezpieczeństwu pacjenta, sztucznej inteligencji oraz ekonomii dobrostanu, a także przyjęcie mapy drogowej działań na rzecz AI w zdrowiu w regionie europejskim na lata 2026–203321. Nie wiem, czy Polska zgłosiła zainteresowanie którymkolwiek z tych biur — i właśnie to, że nie wiem, jest częścią diagnozy. Państwo, które ma kanał powrotny, wiedziałoby, kto odpowiada za taką decyzję, kiedy ją podjął i dlaczego. Państwo bez kanału powrotnego dowie się o wyniku z komunikatu prasowego.

Sprawiedliwa kultura, nie sprawiedliwy osąd

Byłoby łatwo zakończyć ten tekst wskazaniem winnych: resortu, który nie odpowiada na noty, płatnika, który nie odbiera propozycji, agencji, które nie replikują nagrodzonych modeli. Ale to byłby błąd i metodologiczny, i etyczny. Wartości Just Culture, które ta seria przyjmuje za własne, mówią, że system, w którym ludzie nie wykonują pewnej czynności, należy najpierw zbadać pod kątem tego, czy ta czynność była w ogóle w systemie zaprojektowana. Odbiór produktów sieci międzynarodowych nie jest w polskim systemie ochrony zdrowia niczyim obowiązkiem służbowym. Nikt nie zaniedbał czegoś, co nie było jego zadaniem. Urzędnik, który po lekturze noty OECD nie przygotował planu naprawczego, nie zawinił — postąpił zgodnie z opisem swojego stanowiska. Dyrektor szpitala, który nie zgłosił swojego programu do IHF Awards, nie stchórzył — nikt mu nie powiedział, że państwo widzi w tym wartość. Sprawiedliwa kultura każe więc naprawiać projekt, nie ludzi. A projekt naprawia się tak, jak opisałem wyżej: nazywając produkt, adresata, termin i rozliczenie.

Jest jeszcze jeden aspekt Just Culture, którego nie wolno pominąć, gdy mowa o sieciach międzynarodowych. Porównanie ujawnia słabości, i pokusa, by je ukrywać — raportować lepiej, definiować wygodniej, opóźniać dane — jest w każdym systemie realna. EuroHOPE pokazał, że tam, gdzie rejestr jest słaby, porównanie staje się fikcją, i to nie zawsze przez złą wolę17. Państwo, które chce, by sieć dla niego pracowała, musi zaakceptować, że przez pewien czas będzie w niej wyglądało gorzej, niż by chciało — i musi chronić tych, którzy raportują uczciwie, przed konsekwencjami tej uczciwości. Bez tego kanał powrotny będzie przenosił nie informację, lecz jej makijaż.

Korzyści rozłożone na wszystkich

Dla pacjenta i obywatela kanał powrotny oznacza, że każde porównanie międzynarodowe, w którym Polska wypada źle, generuje decyzję z terminem, a nie tylko nagłówek. Dla szpitali i ich kadr — że udział w programach takich jak HOPE Exchange, i-to-i Innovation Hub czy IHF Awards przestaje być prywatną inicjatywą ambitnego dyrektora, a staje się elementem polityki państwa z określonym wsparciem i określonym oczekiwaniem zwrotu. Dla regulatora i płatnika — że wchodzą w posiadanie gotowego, zewnętrznie zweryfikowanego katalogu rozwiązań, których nie muszą wymyślać, tylko adaptować, i że dostają wskaźniki, na podstawie których mogą rozliczać własne decyzje. Dla biznesu i inwestorów — że Polska, opisana w dokumencie OECD jako kraj budujący piaskownice i aktualizujący HTA pod AI, staje się przewidywalnym miejscem testowania i wdrażania rozwiązań, których wynik będzie rozpoznawalny w innych jurysdykcjach. Dla marki „Healthcare Poland” jako polskiego znaku na świecie — że kolejne finały w Seulu, Rzymie i dalej będą nie serią pojedynczych sukcesów, lecz sygnałem, że polskie rozwiązania organizacyjne są systemowo warte adaptacji.

Fundacja Healthcare Poland traktuje ten kanał powrotny jako część swojej pracy — przez Global Healthcare Systems Hub, w którym systemy z różnych regionów porównują nie deklaracje, lecz mierzalne rozwiązania; przez udział w pracach IHF i współpracę z jej programem innowacji; przez dokumentowanie polskiego podejścia do testowania AI w sposób, który OECD uznało za cytowalny. Ale organizacja pozarządowa może budować kanał powrotny tylko na własnym odcinku. Ten, który biegnie od noty OECD do decyzji ministra i od raportu ze wspólnej oceny klinicznej do obwieszczenia refundacyjnego, może zbudować tylko państwo.

Cztery pytania przed 19 październikaZanim otworzą się drzwi w Seulu, warto, by ktoś w Warszawie zadał sobie cztery pytania: co Polska z Seulu przywiezie, kto to odbierze, w jakim terminie i kto to rozliczy. Jeśli odpowiedź na którekolwiek brzmi „nie wiadomo”, to nie ma znaczenia, ile krzeseł przy stole zajmiemy. Sieć pomaga tylko tym, którzy patrzą na tablicę.

Przypisy i nota redakcyjna

  1. 2026 World Hospital Congress, IHF World Hospital Congress, worldhospitalcongress.org, oraz Tracks and topics, worldhospitalcongress.org/tracks-and-topics (dostęp: 7 września 2026).
  2. Finalists announced for IHF Awards 2026, International Hospital Federation, 1 lipca 2026, ihf-fih.org (dostęp: 7 września 2026).
  3. 2026 IHF Awards Finalists (PDF), International Hospital Federation, lipiec 2026, s. 3 — kategoria Award for Hospital Operational Excellence, ihf-fih.org (dostęp: 7 września 2026).
  4. International Hospital Federation announces winners of IHF Awards 2025, IHF, 13 listopada 2025, ihf-fih.org (dostęp: 7 września 2026).
  5. OECD / European Observatory on Health Systems and Policies, Poland: Country Health Profile 2025, State of Health in the EU, OECD Publishing, Paryż, grudzień 2025, eurohealthobservatory.who.int (dostęp: 7 września 2026).
  6. Our story oraz Our partners, International Hospital Federation, ihf-fih.org (dostęp: 7 września 2026).
  7. Become a member, International Hospital Federation, ihf-fih.org (dostęp: 7 września 2026).
  8. Polish Hospital Federation — get to know PFSz and join us!, Polska Federacja Szpitali, pfsz.org (dostęp: 7 września 2026).
  9. Polish Hospital Federation (PFSz), strona członkowska w serwisie IHF, oraz Governance, ihf-fih.org (dostęp: 7 września 2026).
  10. Poland, European Hospital and Healthcare Federation (HOPE), hope.be, oraz Roczny Plan HOPE 2026, Polska Federacja Szpitali, 29 stycznia 2026, pfsz.org (dostęp: 7 września 2026).
  11. OECD, Health at a Glance 2025: Poland (nota krajowa), OECD Publishing, Paryż, listopad 2025, oecd.org (dostęp: 7 września 2026).
  12. Komisja Europejska, Joint clinical assessments — strona wdrożenia rozporządzenia (UE) 2021/2282 wraz z publicznym rejestrem wspólnych ocen klinicznych, stan danych na 7 września 2026, health.ec.europa.eu (dostęp: 7 września 2026).
  13. M. Mueller, Latest health spending trends and outlook: Balancing resilience and sustainability in challenging times, OECD Health Working Papers No. 193, OECD Publishing, Paryż, marzec 2026, oecd.org (dostęp: 7 września 2026).
  14. HOPE Agora 2026 — podsumowanie, Polska Federacja Szpitali, 16 czerwca 2026, pfsz.org, oraz HOPE Exchange Programme 2026, HOPE, hope.be (dostęp: 7 września 2026).
  15. G. Katz i in., NEJM Catalyst Innovations in Care Delivery, t. 7, nr 5, maj 2026, DOI 10.1056/CAT.25.0467 — cytowane za omówieniem ICHOM, Peer benchmarking improves patient outcomes by 22% and reduces low-value care by 34% after three years, 22 kwietnia 2026, ichom.org (dostęp: 7 września 2026).
  16. S. Wells i in., Are quality improvement collaboratives effective? A systematic review, BMJ Quality & Safety 2018;27:226–240, PMID 29055899, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov (dostęp: 7 września 2026).
  17. A. Malmivaara i in., Comparing ischaemic stroke in six European countries. The EuroHOPE register study, European Journal of Neurology 2015;22:284–291, PMID 25196190, onlinelibrary.wiley.com (dostęp: 7 września 2026).
  18. Polski szpital z nagrodą International Hospital Federation, Termedia / Menedżer Zdrowia, 14 listopada 2025, termedia.pl, oraz materiał Radia Rodzina o wyróżnieniu szpitala im. Gromkowskiego, 14 listopada 2025 (dostęp: 7 września 2026).
  19. OECD, Scaling Artificial Intelligence in Health, OECD Publishing, Paryż 2026, DOI 10.1787/a436e12d-en, oecd.org (dostęp: 7 września 2026).
  20. OECD, AI in Health: Huge Potential, Huge Risks, OECD Publishing, Paryż, styczeń 2024 (dostęp: 7 września 2026).
  21. WHO Regional Office for Europe, 76th session of the WHO Regional Committee for Europe, Kopenhaga, 27–29 października 2026, who.int (dostęp: 7 września 2026).

Nota o ostrożności redakcyjnej

Siedem miejsc wymaga zastrzeżenia. Po pierwsze, liczba organizacji członkowskich IHF różni się między podstronami serwisu Federacji („ponad 170″ w opisie historii, „ponad 200″ na stronie głównej i w materiałach dla kandydatów); artykuł używa wersji z najnowszej strony członkowskiej i nie podaje liczby precyzyjniejszej. Po drugie, praca zespołu Katza (przypis 15) jest cytowana wyłącznie za omówieniem ICHOM, ponieważ pierwotny tekst w „NEJM Catalyst” pozostawał w dniu dostępu za barierą płatną; przytoczono tylko liczby, które omówienie podaje wprost. Po trzecie, polskie media podawały w listopadzie 2025 roku, że do IHF Awards 2025 wpłynęły zgłoszenia z 37 krajów, podczas gdy komunikat IHF mówi o 38 — artykuł konsekwentnie cytuje źródło pierwotne. Po czwarte, świadomie nie przytoczono liczby uczestników programu HOPE Exchange 2026 ani deklarowanego przez PFSz udziału HOPE w łóżkach szpitalnych Unii („około 80 procent”), bo żadnej z tych wartości nie potwierdza publikacja samej HOPE; liczbę organizacji zrzeszonych w HOPE podano za stroną własną Federacji (36), a nie za źródłami wtórnymi. Po piąte, planowane na 2026 rok liczby wspólnych ocen klinicznych z rocznego programu prac Grupy Koordynacyjnej HTA pominięto, ponieważ tekst opiera się wyłącznie na publicznym rejestrze ocen faktycznie rozpoczętych; pominięto również szczegóły tabeli krajowej raportu OECD o skalowaniu AI, których ekstrakcja z pliku była niejednoznaczna. Po szóste, nie ustalono, czy Polska zgłosiła zainteresowanie goszczeniem któregokolwiek z biur WHO rozpatrywanych na sesji RC76 — artykuł traktuje ten brak informacji jako element diagnozy, a nie jako twierdzenie o bezczynności. Po siódme, autorstwo dokumentu przywołanego w przypisie 13 podano za stroną publikacji OECD, która wskazuje jednego autora; wcześniejsze zapowiedzi serii wymieniały dwóch — rozbieżność odnotowano, nie rozstrzygając jej.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *